• Home
  • Zastanów się dwa razy, zanim zawiążesz dziecko w truciznę na wakacyjne zdjęcia. Lampki świąteczne mogą być ołów 15 000 ppm. 90 to niebezpieczne.

Zastanów się dwa razy, zanim zawiążesz dziecko w truciznę na wakacyjne zdjęcia. Lampki świąteczne mogą być ołów 15 000 ppm. 90 to niebezpieczne.

rozważ przyjęcie nowej tradycji świątecznej dla swojej rodziny.

Proszę.

proszę o rozważenie nowej tradycji świątecznej.

spójrz na pokazane tutaj zdjęcia, a następnie wyszukaj w Google „dzieci owinięte w świąteczne lampki” lub „dziecko owinięte w świąteczne lampki.”Jest to obecnie bardzo popularny trend i większość nowych rodziców (i ich fotografów portretowych) nie ma absolutnie pojęcia o trosce o potencjalną ekspozycję na te małe dzieci podczas tych sesji zdjęciowych.

ważne punkty, o których należy pamiętać:

  • do niedawna prawie wszystkie lampki choinkowe miały bardzo wysoki poziom ołowiu.
  • w większości nowych lampek choinkowych, ołów (który powoduje uszkodzenie mózgu u małych dzieci – i co do których wszystkie odpowiednie agencje rządowe zgadzają się, że nie jest bezpieczny w żadnej ilości) został zastąpiony, jako tradycyjny środek ognioodporny z wyboru — z wysokim poziomem antymonu (układ okresowy pierwiastków symbol: Sb) – który jest znanym czynnikiem rakotwórczym (powiedział inny sposób – antymon powoduje raka).
  • nowe światła świąteczne mogą nadal mieć niebezpieczny poziom ołowiu – nie jest to obszar dobrze regulowany lub ściśle monitorowany przez agencje publiczne – ponieważ nie są one uważane za Zabawki.
  • toksyczne chemikalia na tych wakacyjnych pasmach światła są obecne w formie, która może i nie znika z rąk użytkowników (w tym dzieci trzymające je do zdjęć). Z tego powodu (między innymi) opakowania i etykiety tych produktów mają na ogół bardzo jasne i oczywiste ostrzeżenia (nie są pomocne, gdy opakowanie zostało wyrzucone i tag został usunięty oczywiście!)
  • jak widać na zdjęciach udostępnionych w tym poście, dzieci będą – biorąc pod uwagę wiek odpowiednie normalne zachowanie-wkładać te światła (i ozdoby) do ust. Oczywiście ryzyko porażenia prądem jest problemem – ale ryzyko narażenia na toksyczne substancje metali ciężkich jest o wiele bardziej realne i prawdopodobne, nie wspominając już o tym, że jest to w 100% możliwe do uniknięcia źródło potencjalnego narażenia na toksyczne metale ciężkie.
  • Ornamenty (zwłaszcza tradycyjna odmiana delikatnych kulek szklanych) – mogą mieć również wysoki poziom ołowiu tak jest również w przypadku ornamentów vintage i antycznych, ornamentów metalowych oraz malowanych drewnianych lub szkliwionych ceramicznych ornamentów (szczególnie tych starszych i statystycznie tych produkowanych w Meksyku, Włoszech lub Portugalii)
aby zobaczyć kilka różnych rodzajów lampek choinkowych, które przetestowałem (nowe i stare), kliknij tutaj.

  • Kliknij tutaj, aby zobaczyć przykład Lamp choinkowych (c. 2008), które są 15,000 ppm ołowiu.
  • Kliknij tutaj, aby zobaczyć przykład lampek bożonarodzeniowych (z 2018 roku), które mają ponad 24 000 ppm antymonu (a także wynik dodatni na obecność arsenu).
aby zobaczyć więcej przedmiotów świątecznych (naczynia i dekoracje), które przetestowałem pod kątem substancji toksycznych przy użyciu technologii XRF, kliknij tutaj.

ilość ołowiu, która jest uważana za toksyczną w przedmiotach przeznaczonych do użytku przez dzieci, wynosi 90 ppm lub więcej w farbie, glazurze lub powłoce i wszystko 100 ppm lub więcej w podłożu. Przedmioty, które nie zostały wykonane i sprzedane wyraźnie z zamiarem ich używania przez dzieci (a zwłaszcza przedmioty z rażącymi etykietami ostrzegawczymi, jak większość lampek bożonarodzeniowych) nigdy nie powinny być używane przez dzieci, a zwłaszcza nie powinny być używane przez niemowlęta.

ale to tylko na chwilę….

tym, którzy mogą twierdzić, że tego rodzaju użycie jest „tylko na chwilę”, a zatem nie może wpłynąć negatywnie na dziecko, ja (matka dzieci z uszkodzeniem mózgu i niepełnosprawnością od zatrucia jako niemowlęta i małe dzieci) powtarzam:

  • nie ma bezpiecznego poziomu narażenia na ołów dla dzieci.
  • wystarczy (dosłownie) mikroskopijna ilość ołowiu, aby otruć dziecko.
  • ilość ołowiu w kurzu lub powłokach na produkcie (takich jak lampki choinkowe lub sztuczna choinka), którą zajęłoby się zatrucie dziecka, jest (dosłownie) niewidoczna gołym okiem.
  • normalna aktywność rąk do ust u dzieci w tym wieku oznacza, że możesz oczekiwać, że dzieci będą wkładać te przedmioty do ust podczas sesji zdjęciowej.
  • jeśli mają możliwość zabawy z nimi podczas sesji zdjęciowej, stanowi to również „okazję do nauki” dla dziecka. Mając taką sesję zdjęciową, przypadkowo i przypadkowo uczysz to dziecko, że te przedmioty są akceptowalną i bezpieczną zabawką.
  • robiąc te zdjęcia jako świąteczną tradycję, dajesz przykład innym młodym rodzicom, którzy będą naśladować przyszłe pokolenia. Proszę nie lekceważyć tej odpowiedzialności.
  • troska tutaj niekoniecznie dotyczy pojedynczej przypadkowej ekspozycji, jest bardziej troską o całkowitą łączną ekspozycję na ołów ze wszystkich możliwych źródeł-i istnieje wiele możliwych źródeł wokół wakacji! Naszym zadaniem jako rodziców jest tworzenie bezpiecznych domów i środowisk dla naszych dzieci-i wszystkich dzieci na świecie. Jeśli możesz zapobiec narażeniu dziecka Na choć jedno małe potencjalne źródło toksycznych substancji chemicznych, powinieneś to zrobić jako rodzic lub opiekun. To przedsięwzięcie może rozpocząć się od małych, łatwych / oczywistych kroków.

oto kilka alternatywnych pomysłów na zdjęcia z wakacji (podziel się również swoimi pomysłami w komentarzach do tego wpisu!):

  • zdjęcie Twojego dziecka otoczonego zapakowanymi prezentami.
  • zdjęcie Twojego dziecka na stosie jesiennych liści.
  • zdjęcie Twojego dziecka otoczonego pluszakami o tematyce świątecznej / świątecznej (przeznaczone dla dzieci.
  • zdjęcie Twojego dziecka siedzącego obok poinsecji* lub obok sosny.
  • zdjęcie Twojego dziecka w otoczeniu gotowych świątecznych kokardek.
  • zdjęcie Twojego dziecka siedzącego na wakacyjnej kołdrze.

czekaj, czy poinsecja też nie jest trująca?

* Uwaga: poinsecja od dawna jest fałszywie uważana za toksyczną. Po prostu wygooglowałem tę troskę i wymyśliłem tę świetną informację (link do oryginalnego źródła tutaj, na webmd):

” nikt nie jest pewien, jak ten mit się zaczął, chociaż często przypisuje się to śmierci dziewczyny w 1919 roku, której rodzice myśleli, że zjadła liście poinsecji. Prawda jest taka, że dziecko musiałoby zjeść około 500 liści poinsecji, żeby zachorować.”

dziękuję za przeczytanie i udostępnienie moich postów. Czekam na Wasze wakacyjne pomysły na zdjęcia dla dzieci!

Tamara Rubin
# LeadSafeMama

773Shares

Leave A Comment